KOŚCIUSZKO W GOŚCINNEJ JORDANII.
NEWS » KOŚCIUSZKO W GOŚCINNEJ JORDANII.
Michał Kościuszko: Jesteśmy zdumieni niezwykle serdecznym przyjęciem w Jordanii. Organizatorzy nadzwyczajnie dbają o zawodników i zespoły. Rzadko spotykamy się z aż taką gościnnością!
Trasa rajdu przebiega na obszarze depresji Morza Martwego, czyli w najniżej położonym miejscu na świecie. Jeździć będziemy około 400 metrów poniżej poziomu morza, gdzie powietrze praktycznie stoi, a o najmniejszym choćby podmuchu wiatru można najwyżej pomarzyć. To sprawia, że odczuwalne temperatury są dużo wyższe niż te wskazywane przez termometr, dochodzące nawet do 40 stopni. W rajdówkach niestety nie stosuje się klimatyzacji.
Oesy mają charakter górski z wieloma szczytami i niewidocznymi zakrętami. Nawierzchnia jest bardzo twarda, miejscami wręcz przypominająca asfalt. Nie brakuje bardzo zdradliwych miejsc. Moim zdaniem oesy są znacznie trudniejsze od tych, po których ścigaliśmy się w Meksyku. Na poboczach zalega mnóstwo ogromnych głazów. Najmniejszy nawet błąd może natychmiast wyeliminować z rajdu. Najtrudniejsze będzie utrzymanie koncentracji w tak trudnych warunkach.
Po udanym występie w Meksyku, zamierzamy ponownie powalczyć o miejsce na podium. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jesteśmy dobrej myśli.
Po Rajdzie Meksyku zawieszenie Swifta zostało wzmocnione co będzie miało pozytywny wpływ na jazdę. W Jordanii dysponujemy również nową specyfikacją silnika. Auto jest świetnie przygotowane, my również.
Zmagania na trasie Rajdu Jordanii rozpoczną się w piątek 25 kwietnia. Przez trzy dni zawodów załogi pokonają 22 odcinki specjalne o łącznej długości 359,26 km. Pierwszy samochód pojawi się na mecie w niedzielę 27 kwietnia o godzinie 14:00 czasu polskiego.
Trasa rajdu przebiega na obszarze depresji Morza Martwego, czyli w najniżej położonym miejscu na świecie. Jeździć będziemy około 400 metrów poniżej poziomu morza, gdzie powietrze praktycznie stoi, a o najmniejszym choćby podmuchu wiatru można najwyżej pomarzyć. To sprawia, że odczuwalne temperatury są dużo wyższe niż te wskazywane przez termometr, dochodzące nawet do 40 stopni. W rajdówkach niestety nie stosuje się klimatyzacji.
Oesy mają charakter górski z wieloma szczytami i niewidocznymi zakrętami. Nawierzchnia jest bardzo twarda, miejscami wręcz przypominająca asfalt. Nie brakuje bardzo zdradliwych miejsc. Moim zdaniem oesy są znacznie trudniejsze od tych, po których ścigaliśmy się w Meksyku. Na poboczach zalega mnóstwo ogromnych głazów. Najmniejszy nawet błąd może natychmiast wyeliminować z rajdu. Najtrudniejsze będzie utrzymanie koncentracji w tak trudnych warunkach.
Po udanym występie w Meksyku, zamierzamy ponownie powalczyć o miejsce na podium. Nie będzie to łatwe zadanie, ale jesteśmy dobrej myśli.
Po Rajdzie Meksyku zawieszenie Swifta zostało wzmocnione co będzie miało pozytywny wpływ na jazdę. W Jordanii dysponujemy również nową specyfikacją silnika. Auto jest świetnie przygotowane, my również.
Zmagania na trasie Rajdu Jordanii rozpoczną się w piątek 25 kwietnia. Przez trzy dni zawodów załogi pokonają 22 odcinki specjalne o łącznej długości 359,26 km. Pierwszy samochód pojawi się na mecie w niedzielę 27 kwietnia o godzinie 14:00 czasu polskiego.

